Mapa rynku pracy pełna skrajności. Polska jest mocno podzielona

2026-10-31 13:22

Najnowsze dane GUS nie pozostawiają złudzeń: rynek pracy w Polsce w 2026 roku jest pełen skrajności. Podczas gdy w Warszawie przybyło blisko 30 tys. miejsc pracy, to w Raciborzu ubyło ich ponad 5 proc. To, gdzie szukać pracy, zależy więc mocno od regionu. Liderami są wielkie metropolie i centra logistyczne.

Mężczyzna niesie karton ze spakowanym biurkiem. Na miniaturze mapa Polski. O rynku pracy przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Shutterstock
  • Najnowsze dane GUS za 2025 rok pokazują ogromne zróżnicowanie na polskim rynku pracy.
  • Liderami wzrostu zatrudnienia pozostają Warszawa i Gdańsk, ale procentowo wygrywa powiat grodziski.
  • Najtrudniejsza sytuacja panuje na Śląsku, szczególnie w Raciborzu i Piekarach Śląskich.
  • Wzrosty napędzają logistyka, infrastruktura portowa i rozwijający się przemysł zbrojeniowy.
  • Za spadkami stoją skutki zamykania starych zakładów i restrukturyzacji dużych firm.

Liderzy zatrudnienia w Polsce

Jeśli spojrzymy na mapę Polski, od razu widać dwa regiony, które działają jak magnes na pracowników. Zgodnie z najnowszymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego za 2025 rok, rynek pracy w Polsce najmocniej napędzają województwa mazowieckie i pomorskie. Na Mazowszu w ciągu zaledwie roku przybyło 42,5 tysiąca miejsc pracy, a absolutnym liderem jest tu oczywiście Warszawa. Stolica wchłonęła blisko 30 tysięcy nowych pracowników, co oznacza, że już prawie 2 miliony ludzi znajduje tam zatrudnienie. To aż 13 proc. wszystkich pracujących w kraju.

Tuż za Mazowszem plasuje się Pomorze, gdzie pracę znalazło dodatkowe 12 tysięcy osób. Główną siłą napędową jest Gdańsk, w którym liczba zatrudnionych wzrosła o imponujące 9,5 tysiąca. To nie przypadek. Miasto przeżywa prawdziwy boom inwestycyjny związany z portem – od rozbudowy terminali kontenerowych i naftowych, przez budowę zaplecza dla morskich farm wiatrowych, aż po nowy terminal gazowy. Do tego dochodzi turystyka, która sprawia, że w hotelach i restauracjach ciągle potrzeba rąk do pracy.

Ale wielkie metropolie to nie wszystko. Ranking miast pod kątem pracy autorstwa Business Insider pokazuje, że prawdziwe perełki kryją się też w mniejszych miejscowościach. Absolutnym rekordzistą pod względem procentowego wzrostu jest powiat grodziski w Wielkopolsce. W ciągu roku zatrudnienie skoczyło tam aż o 12,8 proc.! To zasługa świetnej lokalizacji blisko Poznania i autostrady A2, co przyciąga centra logistyczne i transportowe. Powstają tam też nowe zakłady produkcyjne, jak fabryka komponentów AGD koreańskiej firmy Younam Electric.

Czarne punkty na mapie

Niestety, nie wszędzie obraz jest tak różowy. Na drugim biegunie polskiego rynku pracy znajduje się województwo śląskie, gdzie w ciągu roku zniknęło 15 tysięcy etatów. To nie tylko efekt wygaszania kopalń, z którym region jest kojarzony. Problemy są znacznie szersze i dotykają miasta, które z górnictwem nie miały wiele wspólnego.

Najgorsza sytuacja panuje w Raciborzu i jego okolicach. W ciągu zaledwie 12 miesięcy pracę straciło tam 2,1 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia aż o 5,1 proc. To prawdziwy cios dla lokalnej społeczności. Głównymi przyczynami były upadek Rafako i zamknięcie fabryki firmy Henkel, co łącznie pozbawiło pracy około 850 osób. Dodatkowe zwolnienia przeprowadza też restrukturyzowana Odlewnia Rafamet. Jest jednak światełko w tunelu. Spółka Jelcz z Polskiej Grupy Zbrojeniowej zapowiedziała inwestycję rzędu 470 mln zł i stworzenie 200 miejsc pracy w halach po Rafako. W dobie rosnących zamówień dla wojska, zbrojeniówka może stać się ratunkiem dla miasta.

Jeszcze bardziej dramatycznie wygląda to w Piekarach Śląskich. Procentowo to właśnie Piekary Śląskie odnotowały największy spadek zatrudnienia w kraju – w ciągu roku zniknęło tam aż 13,5 proc. miejsc pracy. Choć od razu na myśl przychodzi zamykanie kopalni, sprawa jest bardziej złożona. Zakład zakończył wydobycie już kilka lat temu, a część pracowników została przeniesiona do Bytomia. Prawdziwym problemem mieszkańców, którzy chcieliby znaleźć zatrudnienie w okolicy, jest fatalna komunikacja. Brak pasażerskiego transportu szynowego skutecznie utrudnia dojazdy do pracy w aglomeracji, co pogłębia lokalny kryzys.

Co napędza, a co hamuje rynek pracy?

Te skrajne różnice na polskiej mapie zatrudnienia nie biorą się znikąd. Za każdym wzrostem i spadkiem stoją konkretne trendy gospodarcze, wielkie inwestycje lub bolesne restrukturyzacje. Widać to jak na dłoni, gdy przyjrzymy się, co dokładnie dzieje się w miastach-liderach i tych, które zmagają się z kryzysem.

Mówiąc wprost, siłą napędową polskiej gospodarki są dziś trzy główne filary:

  • Logistyka i transport. Przykład powiatu grodziskiego pokazuje, że bliskość autostrady i dużego miasta to przepis na sukces. Centra dystrybucyjne i magazyny rosną jak grzyby po deszczu, bo Polska stała się kluczowym węzłem logistycznym dla całej Europy.
  • Strategiczne inwestycje infrastrukturalne. Boom w Gdańsku to efekt gigantycznych projektów portowych, które przyciągają nie tylko pracowników budowlanych, ale też specjalistów od handlu morskiego, energetyki i obsługi terminali. To inwestycje, które będą tworzyć miejsca pracy przez lata.
  • Przemysł zbrojeniowy. Wejście Jelcza do Raciborza to symbol szerszego trendu. W związku z sytuacją geopolityczną rząd Donalda Tuska pompuje ogromne pieniądze w modernizację armii, co bezpośrednio przekłada się na nowe miejsca pracy w zakładach produkcyjnych.

Z drugiej strony, mamy czynniki, które ciągną lokalne rynki pracy w dół. Największym problemem jest bolesna transformacja starych ośrodków przemysłowych. Business Insider ocenia, że upadek Rafako w Raciborzu czy zamknięcie fabryki Henkla to dowód, że era wielkich, pojedynczych pracodawców w niektórych branżach dobiega końca. Drugim hamulcem, co świetnie widać na przykładzie Piekar Śląskich, jest infrastrukturalne wykluczenie. Brak dobrego połączenia kolejowego z resztą aglomeracji sprawia, że nawet jeśli ktoś chce dojeżdżać do pracy, staje się to trudne i nieopłacalne, co pogłębia lokalne bezrobocie.

Podsumowując, odpowiedź na pytanie, gdzie szukać pracy, jest dziś prosta: tam, gdzie rozwija się nowoczesna gospodarka. Rynek pracy w Polsce w 2026 roku jest polem bitwy między przyszłością – logistyką, portami i nowymi technologiami – a przeszłością, czyli restrukturyzacją przemysłu, która wciąż zbiera swoje żniwo. Wybór miejsca zamieszkania staje się więc jedną z najważniejszych decyzji zawodowych.

Złoty Laur 2026 - Osobowość 35-lecia - prof. Leszek Balcerowicz
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI