Pomysł na firmę. Farma kwiatów

2021-05-25 5:41
Kwiaty na balkon południowy zdjęcia
Autor: GettyImages

Urodziny, imieniny, wesela, Dzień Matki, Nauczyciela - na te i inne okazje kupujemy bliskim kwiaty. Zapotrzebowanie na nie jest zarówno latem, jak i zimą. Początki uprawy kwiatów wydają się dość proste i nie tak drogie. Wkrótce jednak okazuje się, że jest to biznes zabierający mnóstwo czasu i potrzebujący nakładów finansowych, a to już nie pachnie tak zachęcająco. Mimo to warto spróbować, bo po pewnym czasie farma kwiatowa przynosi zyski, a biznes kwitnie.

Aby zacząć hodowlę i zebrać plony, trzeb zainwestować. Także formalności, których dokonuje się jeszcze zanim w ziemię wpadną pierwsze nasiona, jest sporo. Podczas każdej uprawy roślinom potrzebna jest wilgoć, światło oraz gleba o właściwościach odpowiednich dla danego gatunku. A to wymagania jeszcze sprzed wykiełkowania.Można zostawić kwiaty samym sobie i czekać aż urosną, ale skutki będą niepożądane z biznesowego punktu widzenia, ponieważ sprzedać można tylko kwiaty o cechach cenionych na kwiatowym rynku.

Z nasion

Profesjonalne prowadzenie hodowli polega na tym, aby uzyskiwać rośliny z nasion, nie z kupionych sadzonek. Wyhodowane sadzonki trzeba zasadzić, a to wymaga pracy, tym cięższej, im większe są szklarnie lub grunt, który przeznaczymy pod hodowlę. Dlatego trzeba będzie wynająć pracowników. W odpowiednim momencie i określonym stadium rozwoju roślin stosuje się nawozy przeznaczone dla konkretnego gatunku. Nie tylko w celu poprawy kondycji rośliny. W wypadku kwiatów chodzi także o intensywność barwy, a nawet moc zapachu. Łan, który zakwita jest wręcz oszałamiający, co wynagradza poświęcony czas i siły.

Pomysł na firmę! Własna pralnia

Ogrodnictwo to pasja

Monika Winnicka-Kopaczyńska, właścicielka farmy kwiatowej „Kwiaty z Lubnowa”, położonej na wolnym powietrzu, od lat ma firmę konserwatorsko-budowlaną, a hodowla kwiatów jest jej działalnością uboczną, bardzo bliską sercu.

Ogrodnictwem interesowała się od dzieciństwa, było jej pasją. Miała swój ogród, duży, bo mający 900 m2, w którym rosło setki bylin. Mimo to kwiaty kupowała w kwiaciarni, bo zawsze było jej żal ich ścinać. Potrafiła o 4 rano odwiedzać giełdę kwiatów, która działała na nią antydepresyjnie, i tam cieszyć się kwiatami.Jak mówi, kupiła zaniedbane gospodarstwo o powierzchni ok. 1 ha w zupełnie innym celu. Pomysł farmy zrodził się z zachłanności na kwiaty. Najpierw uprawiała je tam tylko dla siebie. W Polsce jest zaledwie kilka farm, inaczej niż na świcie, gdzie ruch farmerski jest rozwinięty i tam to typowa lokalna działalność.Ponieważ jej ziemia leży na Dolnym Śląsku, w świetnym miejscu klimatycznym Polski, postanowiła spróbować i zaczęła uprawiać kwiaty.Tym, co wyróżnia jej farmę jest rozmaitość odmian. Nie chodzi tu o ilość. Farma jest bardzo kolekcjonerska. Uprawiane jest na niej to, co właścicielka chciałaby u siebie mieć. Np. 30 różnych odmian róż, ale tylko po kilka sztuk każdej z nich, ponad sto odmian dalii. Dlatego chętnie odwiedzają ją floryści – tak jak ona pasjonaci kwiatów. Oczywiście kieruje się też potrzebami rynku, gdzie obowiązują mody na określone kwiaty i trendy kolorystyczne. Jeszcze nie osiągnęła żadnych zysków, choć zaczęła trzeci sezon. W tym roku liczy, ze wyjdzie na zero, bo nakład pracy, w stosunku do ilości i ceny uzyskanego towaru jest bardzo duży. Nie używa środków chemicznych, dlatego walka z chwastami i wszelkiego rodzaju plagami wymaga wielkiej pracowitości. Ma nadzieję, że wkrótce jej farma będzie się samofinansować i nie wie nawet, czy będzie generować zyski. Liczy jednak na to, że kiedyś nie będzie do niej dokłada

Tulipany - najpopularniejsze wiosenne kwiaty cebulowe! [WIDEO]

Na roli

Jest to biznes głównie dla osób, które mają już swój ogród lub ziemię pod uprawę kwiatów. A to dlatego, że od paru lat obowiązują u nas niełatwe zasady nabywania gruntów rolnych. Na nich hodowla kwiatów, czyli „działalność w zakresie produkcji roślinnej” jest działalnością rolniczą. Chcąc zostać rolnikiem, musimy mieć nie tylko określone kwalifikacje, czyli wykształcenie rolnicze, ale co najmniej 3-letni staż pracy w rolnictwie, a w niektórych przypadkach nawet staż 5-letni. A to nie koniec schodów. Czeka nas też opłacanie podatku rolnego, obliczanego od wielkości gruntów. Możemy więc wyjść na zero lub stracić, a i tak musimy zapłacić za swoje hektary.

Na działce

Dużo prostszą opcją dla tych, którzy chcą zacząć własny biznes, jest hodowla kwiatów prowadzona nie w ramach rolnictwa, ale w ogrodzie na swojej działce. Lepiej też prowadzić ten biznes równolegle do innego, bo z kwiatowego poletka wielkości przydomowej działki, nawet z tysiąca m2, niełatwo się utrzymać. Posiadając działkę będącą częścią własnej nieruchomości rejestruje się „prywatne gospodarstwo domowe”. Rejestracja państwowa przebiega według kodu czynności 01.12.2. - Rośliny żywe, kwiaty cięte i pączki kwiatowe itd. W przypadku kwiatów uprawianych na terenie własnej działki nie trzeba płacić podatków, a w szczególności podatku rolnego, który zabierałby nam 6 procent zysku, gdybyśmy zdecydowali się jednak „wypłynąć na szeroki przestwór oceanu” i uprawiać kwiaty na dużą skalę.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze