Putin sięgnie po Coca-Colę? Firma nadal działa w Rosji

Rosyjskie aktywa Coca-Coli o wartości 12 mld zł mogą trafić w ręce Kremla. O przejęcie majątku giganta zabiega deputowany Wadim Smagin z partii prezydenta Władimira Putina. To kolejny krok w procesie przejmowania zagranicznych firm, które pozostały na rosyjskim rynku.

Butelki z ciemnym napojem na taśmie produkcyjnej w fabryce. O przejęciu majątku Coca-Coli w Rosji przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Yohannes Ezra/ Shutterstock

Kto i dlaczego chce przejąć rosyjski biznes Coca-Coli?

Chodzi o ogromne pieniądze i pokaz siły Kremla. O przejęcie rosyjskiego biznesu Coca-Coli, czyli spółek Multon JSC i Multon Partners LLC, zwrócił się do prezydenta Władimira Putina biznesmen i deputowany z Kraju Ałtajskiego Wadim Smagin. To nie jest przypadkowa postać. Smagin jest właścicielem lokalnego producenta piwa i napojów „Boczkari” i ma już na koncie podobne przejęcia - pisze "Rzeczpospolita".

Stawka jest gigantyczna. Majątek, który ma przejąć człowiek Kremla, jest wyceniany na blisko 250 miliardów rubli, czyli około 12 miliardów złotych. Mówimy tu o firmach, które do 2022 roku zajmowały się rozlewaniem napojów amerykańskiego koncernu w całej Rosji. Jak donoszą rosyjskie media, wniosek Smagina ma duże szanse na pozytywne rozpatrzenie. Dlaczego? Bo przedsiębiorca ten hojnie wspiera finansowo rosyjską inwazję na Ukrainę, wykorzystując do tego pieniądze z przejmowanych zagranicznych spółek.

Jak Coca-Cola (nie) wyszła z Rosji? Historia pozornego wycofania

Oficjalnie Coca-Cola wycofała się z Rosji tuż po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. W praktyce wyglądało to jednak zupełnie inaczej. Sprytna operacja pozwoliła firmie nadal zarabiać na ogromnym rosyjskim rynku, jednocześnie zachowując pozory solidarności z Zachodem. Jak to zrobiono?

Z półek sklepowych zniknęły znane na całym świecie marki, takie jak Coca-Cola, Fanta i Sprite. Prawie natychmiast w ich miejsce pojawiły się lokalne odpowiedniki: Dobry Cola, Rich czy Moja Siemia. Produkcją zajmowały się te same fabryki, a cała operacja została przeprowadzona pod szyldem nowej firmy. Szwajcarska spółka Coca-Cola HBC po prostu zmieniła nazwę swojego rosyjskiego oddziału na Multon Partners. I biznes kręcił się dalej.

Pieniądze płynęły szerokim strumieniem, dopóki Kreml nie zablokował ich transferu za granicę. Obecnie na rosyjskich kontach Coca-Coli zamrożony jest miliard euro, co pokazuje, jak duże zyski firma czerpała z tego rynku nawet po rzekomym wyjściu. Co więcej, koncern zarabia też na tzw. imporcie równoległym – oryginalne napoje trafiają do Rosji z sąsiednich krajów, np. Kazachstanu. Firma oficjalnie umywa ręce, ale jednocześnie, jak donoszą media, regularnie składa w rosyjskim urzędzie patentowym wnioski o ochronę swoich znaków towarowych. To pokazuje, że nigdy nie zamierzała rezygnować z Rosji na dobre.

Jak Kreml przejmuje rosyjskie aktywa firm? To sprawdzony mechanizm

To, co dzieje się z Coca-Colą, to element większej strategii. Kreml ma już gotowy i przetestowany schemat przejmowania majątków zagranicznych firm, a historia CanPack, spółki z polskimi korzeniami, jest tego najlepszym dowodem. Zwłaszcza że za tamtym przejęciem stał ten sam człowiek – Wadim Smagin.

We wrześniu 2026 roku został właścicielem rosyjskich fabryk CanPack, które należały do amerykańskiego biznesmena, ale miały siedzibę w Krakowie. Podstawą był dekret, który prezydent Władimir Putin podpisał 31 grudnia 2025 roku. Oficjalny powód? Rosyjskie władze zarzuciły firmie „nieuczciwą politykę konsumencką” i „działalność spekulacyjną”. Prawdziwym powodem była jednak ostra krytyka rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Mechanizm był prosty i brutalny. Całość udziałów w rosyjskich spółkach CanPack przeniesiono na firmę-krzak o nazwie StalElement. Chwilę później ogłoszono, że biznes został „sprzedany” za 122 miliony dolarów. Firma niemal natychmiast przekazała 500 milionów rubli, a później kolejny miliard, na fundację „Front Ludowy. Wszystko dla Zwycięstwa!”, która bezpośrednio finansuje działania wojenne.

Przejęcie Coca-Coli w Rosji wpisuje się więc w ten model nacjonalizacji majątku na potrzeby finansowania wojny. To jasny sygnał dla wszystkich zagranicznych firm, które jeszcze pozostały na tamtejszym rynku: wasze pieniądze mogą w każdej chwili zasilić rosyjską armię.

PROF. DUDEK: BRAUN TO CZŁOWIEK ROSJI! V KOLUMNA PUTINA W POLSCE
Quiz. Kultowe napoje czasów PRL. Pamiętasz te smaki z dzieciństwa?
Pytanie 1 z 11
Taką etykietę miał "Ptyś". Co to było?
Ptyś

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI