Reforma systemu ETS. Donald Tusk jedzie na kluczowy szczyt UE

2026-03-19 8:14

Premier Donald Tusk jedzie na szczyt UE z jasnym celem: ma tam walczyć o reformę unijnego systemu ETS. To kluczowy element planu rządu, który ma doprowadzić do obniżenia cen energii. Polska, razem z dziewięcioma innymi krajami, domaga się m.in. spowolnienia tempa wycofywania darmowych uprawnień do emisji CO2.

Premier Donald Tusk w garniturze z krawatem, trzymający palec na ustach w geście uciszenia, stojący przy mównicy na tle drewnianych paneli z rzeźbionymi postaciami. Artykuł o jego walce o reformę systemu ETS i obniżenie cen energii można przeczytać na Super Biznes.

i

Autor: PawełDąbrowski/Super Express Premier Donald Tusk w garniturze z krawatem, trzymający palec na ustach w geście uciszenia, stojący przy mównicy na tle drewnianych paneli z rzeźbionymi postaciami. Artykuł o jego walce o reformę systemu ETS i obniżenie cen energii można przeczytać na Super Biznes.
  • Premier Tusk na szczycie UE będzie domagał się reformy systemu ETS i działań na rzecz obniżenia cen energii, argumentując, że obecne regulacje negatywnie wpływają na rachunki za prąd i konkurencyjność przemysłu.
  • Polska, wraz z dziewięcioma innymi krajami, postuluje przedłużenie bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 poza 2034 r. oraz złagodzenie tempa ich wycofywania od 2028 r., by chronić europejski przemysł.
  • W projekcie konkluzji szczytu UE znalazł się zapis o konieczności uwzględnienia zróżnicowanej sytuacji państw członkowskich i ich miksów energetycznych przy działaniach na rzecz obniżenia cen energii.
  • Polska planuje w ciągu dekady zainwestować bilion złotych w energetykę, w tym w OZE i energetykę jądrową, co ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne i obniżyć koszty dla obywateli.

Kluczowe postulaty rządu Donalda Tuska: niższe ceny energii i zmiany w ETS

Głównym tematem rozmów przywódców państw Unii Europejskiej w Brukseli miały być sposoby na zwiększenie konkurencyjności gospodarki. Jednak rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie i niestabilne ceny surowców sprawiły, że na pierwszy plan wysunęła się kwestia kosztów energii. Szef polskiego rządu jeszcze przed wyjazdem na szczyt zapowiadał, że będzie domagał się konkretnych działań. Jego zdaniem to właśnie unijny system ETS jest „bardzo istotnym i negatywnie rozstrzygającym czynnikiem, jeśli chodzi o ceny energii”.

Polska delegacja zabiega o rozwiązania, które ograniczą wpływ handlu emisjami na rachunki za prąd, ale jednocześnie będą uwzględniać specyficzną sytuację naszej gospodarki, wciąż w dużym stopniu opartej na węglu. Jak wynika z projektu wniosków końcowych szczytu, przywódcy mają wezwać Komisję Europejską do pilnego przygotowania propozycji, które w krótkim czasie obniżą ceny energii elektrycznej.

Nowe ceny energii

Jakie zmiany w systemie ETS proponuje Polska i dziewięć innych krajów?

Rząd Donalda Tuska nie jest w tej walce osamotniony. Polska, wraz z dziewięcioma innymi krajami członkowskimi, wystosowała list do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, wzywając do „gruntownego przeglądu” systemu ETS. Koalicja domaga się przede wszystkim złagodzenia obecnych zasad, które ich zdaniem są zbyt surowe i szkodzą europejskiemu przemysłowi.

Główne postulaty to:

  • przedłużenie możliwości korzystania z bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 poza 2034 rok,
  • złagodzenie tempa wycofywania darmowych uprawnień, które ma przyspieszyć od 2028 roku.

Sygnatariusze listu podkreślają, że obecne regulacje, w połączeniu z wysokimi cenami energii, stały się egzystencjalnym zagrożeniem dla wielu strategicznych sektorów przemysłu europejskiego. Państwa te chcą także, by Komisja Europejska przedstawiła propozycje zmian szybciej niż planowano – nie w lipcu, a najpóźniej pod koniec maja.

QUIZ. Czy wiesz, jak oszczędzać prąd w domu?
Pytanie 1 z 9
Czy używasz sztucznego oświetlenia w pokoju w ciągu dnia, gdy jest jeszcze widno?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki