Rząd ujawnia ceny paliw na środę. Benzyna idzie w górę, diesel w dół

Kierowców znów czekają zmiany na stacjach. Minister Energii ogłosił nowe ceny maksymalne paliw. W środę cena benzyny 95 wzrośnie do 6,86 zł za litr, a oleju napędowego spadnie do 7,80 zł. To efekt działania rządowego pakietu Ceny Paliwa Niżej.

Pylon stacji Orlen z cenami paliw. O zmianach stawek za benzynę i olej napędowy przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: M.W zdjęcie ilustrujące, archiwalne
  • Wyższe maksymalne ceny benzyny, niższe oleju napędowego od środy, 8 października.
  • Nowe stawki to efekt rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN).
  • Finansowanie programu pochodzi z nowego podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
  • Ustawa wprowadzająca podatek została podpisana przez prezydenta Andrzeja Malinowskiego, ale jednocześnie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego.
  • Za przekroczenie ustalonych cen maksymalnych grozi kara do 1 mln zł.

 

Ile kosztuje benzyna i diesel od 8 października 2026?

Minister energii opublikował nowe obwieszczenie w sprawie maksymalnych cen paliw. Zgodnie z nim, od środy kierowcy zapłacą więcej za benzynę, ale mniej za olej napędowy. We wtorek litr popularnej "dziewięćdziesiątki piątki" kosztował maksymalnie 6,79 zł. Od środy cena ta wzrośnie.

Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem, maksymalna cena benzyny 95 od środy, 7 października, wyniesie 6,86 zł za litr, a popularny diesel potanieje do 7,80 zł. Drożeje również benzyna 98 – jej cena maksymalna wzrośnie z 7,66 zł do 7,74 zł za litr. To już kolejna tego typu interwencja na rynku w ostatnich tygodniach. Następne obwieszczenie poznamy w środę, 7 października, i określi ono stawki obowiązujące w kolejnym dniu.

Skąd się biorą maksymalne ceny paliw?

Ustalanie maksymalnych cen to jeden z głównych elementów rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), który działa już w trzeciej odsłonie. Jego celem jest prosta rzecz: ograniczenie gwałtownych podwyżek na stacjach i zmniejszenie kosztów, jakie ponoszą kierowcy przy dystrybutorach. Mechanizm ten został uruchomiony dzięki przepisom ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Prezydent Nawrocki podpisał tę ustawę, ale jednocześnie, z powodu wątpliwości prawnych, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Firmy, które nie dostosują się do limitów cenowych, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Za niestosowanie się do ustalonych limitów grozi potężna kara, która może wynieść nawet 1 milion złotych. Cały pakiet wsparcia ma obowiązywać do końca 2026 roku, a jego szacowany koszt to około 5 miliardów złotych.

Kto zapłaci za tańsze paliwo na stacjach?

Rządowy program ma swoje źródło finansowania. Ustawa, która go umożliwia, otworzyła drogę do czasowego obniżenia podatku VAT i akcyzy na paliwa. Pieniądze na pokrycie tych obniżek pochodzą z nowej daniny nałożonej na koncerny paliwowe, które w ostatnim czasie notowały ponadprzeciętne zyski.

Nowe przepisy wprowadzają 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków, które koncerny paliwowe osiągnęły w okresie od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. Podatek obejmuje firmy zajmujące się produkcją paliw oraz te, które handlują nimi z zagranicą. W uproszczeniu, podstawą opodatkowania jest nadwyżka przychodów, jaką firmy osiągnęły ponad swoją historyczną marżę z 2025 roku, powiększoną o 20%. To już trzecia odsłona pakietu CPN. Pierwsza została wprowadzona pod koniec marca w reakcji na rosnące ceny ropy naftowej, spowodowane konfliktem zbrojnym między USA i Izraelem a Iranem.

Express Biedrzyckiej | Tusk, Nawrocki - w kontrze - w tle Pałac PRezydencki i kwestia baliw, stacja paliwowa, dystrybutory
Ile wiesz o polskich gadach?
Pytanie 1 z 13
Co widzisz na zdjęciu?
zdjęcie poglądowe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki