Spis treści
Rząd obniżył akcyzę na paliwo. Nowe przepisy
Dobra wiadomość dla kierowców. W poniedziałek, 30 marca, zaczęły obowiązywać przepisy obniżające akcyzę na paliwa. To element rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”.
Nowe regulacje oznaczają, że państwo pobiera teraz mniejszą akcyzę od paliw. W praktyce ma to przełożyć się na niższe ceny benzyny i diesla. Przepisy przepisami, ale kierowcy mogą jeszcze chwilę poczekać na efekty przy dystrybutorach.
Tyle wyniosą nowe stawki
Zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów i gospodarki obniżone stawki obowiązują do 15 kwietnia. Wynoszą one:
1239 zł za 1000 litrów benzyny,880 zł za 1000 litrów oleju napędowego,880 zł za 1000 litrów biokomponentów.
To jednak nie koniec zmian. Wprowadzono również mechanizm maksymalnych cen paliw. Oznacza to, że stacje nie będą mogły sprzedawać benzyny czy diesla drożej niż określi państwo.
Ceny na stacjach zmienią się we wtorek
Jak zapowiedział minister energii Miłosz Motyka, rząd ogłosi maksymalne ceny paliw w specjalnym obwieszczeniu. Ma ono pojawić się w Monitorze Polskim jeszcze w poniedziałek.
Nowe ceny zaczną obowiązywać dzień później – czyli we wtorek. Powód? Stacje potrzebują czasu m.in. na dostosowanie kas fiskalnych.
Milion złotych kary za zbyt drogie paliwo
Rząd zapowiada twarde egzekwowanie nowych zasad. Jeśli stacja sprzeda paliwo drożej niż pozwalają przepisy, może zapłacić nawet 1 milion złotych kary. Kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Maksymalna cena będzie wyliczana według specjalnej formuły. Uwzględni m.in. średnią hurtową cenę paliw w Polsce, akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedawcy na poziomie 30 groszy za litr oraz VAT.
VAT też w dół
Na tym nie koniec ulg. Rząd zdecydował się również na obniżenie podatku VAT na paliwa do 8 proc.. Ta zmiana ma obowiązywać od 31 marca do 30 kwietnia.
Według wyliczeń resortu finansów państwo zapłaci za to sporo. Sama obniżka akcyzy ma kosztować budżet około 700 mln zł miesięcznie, a niższy VAT kolejne 900 mln zł miesięcznie.
Rząd: paliwo ma być tańsze
Premier Donald Tusk przekonuje, że cały pakiet ma jeden cel – obniżyć ceny na stacjach i ograniczyć inflację. Zapowiedział też, że jeśli koncerny paliwowe będą zarabiać zbyt dużo, rząd może wprowadzić specjalny podatek od nadmiarowych zysków.
Polecany artykuł: