- Otwarcie terminalu T5 w Gdańsku, który kosztował 1,2 mld zł.
- Zapowiedź premiera Donalda Tuska: pierwszy prąd z farmy Baltica 2 w I połowie 2027 roku.
- Cel rządu Donalda Tuska: 18 GW mocy z morskich farm wiatrowych do 2040 roku.
- Nowy terminal ma zapewnić większy udział polskich firm w budowie morskiej energetyki wiatrowej.
Kiedy popłynie pierwszy prąd z farmy wiatrowej Baltica 2?
Piątkowe otwarcie nowego terminalu T5 w porcie w Gdańsku stało się okazją do ogłoszenia wiadomości, na którą czekało wiele osób. Chodzi o przyszłość polskiej energetyki i jeden z najważniejszych projektów w tej dziedzinie. Premier Donald Tusk, obecny na uroczystości, przekazał kluczową informację dotyczącą morskiej farmy wiatrowej Baltica 2.
Szef rządu nie pozostawił wątpliwości co do terminów.
Pierwszy prąd (z farmy Baltica 2 - PAP) popłynie w pierwszej połowie 2027 roku, więc to nie są marzenia odłożone w przyszłość – podkreślił premier Donald Tusk.
Dodał, że inwestycje w morską energetykę wiatrową oznaczają nie tylko czystą energię, ale przede wszystkim większe bezpieczeństwo energetyczne kraju. To konkretny krok, który ma wzmocnić naszą niezależność i dać dostęp do prądu 2,5 milionom gospodarstw domowych.
Terminal T5 w Gdańsku. Ile kosztował i do czego posłuży?
Tak poważna inwestycja w morską energetykę wiatrową nie mogłaby ruszyć bez odpowiedniego zaplecza. Nowo otwarty terminal T5 w gdańskim porcie to właśnie serce całej operacji. To stąd na Bałtyk wyruszy ponad 107 potężnych turbin wiatrowych, które złożą się na farmę Baltica 2. Ale jego rola jest znacznie szersza niż tylko bycie placem przeładunkowym.
Przede wszystkim chodzi o pieniądze i polski interes. Budowa terminalu T5 w Gdańsku kosztowała 1,2 mld zł, z czego ponad 700 mln zł to pieniądze pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy. Premier Tusk podkreślał, że celem jest maksymalne zaangażowanie polskich firm w boom na morskie farmy wiatrowe.
Nam chodziło nie tylko o to, żeby Polacy wybudowali terminal T5 (...), ale także o to, że ulokowanie terminalu właśnie tutaj będzie przyciągało dużo więcej polskich firm jako podwykonawców w różnych zadaniach dotyczących instalowania tych wielkich wież wiatrowych na Bałtyku – mówił szef rządu.
Krótko mówiąc: terminal ma sprawić, że na transformacji energetycznej zarobią polscy przedsiębiorcy i pracownicy.
Jakie są plany Polski na morską energetykę wiatrową?
Projekt Baltica 2 i terminal T5 to dopiero początek. Plany polskiego rządu sięgają znacznie dalej i zakładają, że nasz kraj stanie się prawdziwą energetyczną potęgą na Morzu Bałtyckim. Wizję tę nakreślił obecny na otwarciu minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jego zdaniem potencjał jest ogromny i trzeba go jak najszybciej wykorzystać.
Konkretne liczby robią wrażenie. Do 2040 roku możliwa jest instalacja nawet 18 GW mocy na Bałtyku, co pokazuje skalę ambicji rządu w dziedzinie morskiej energetyki wiatrowej.
To potężne inwestycje, setki tysięcy kilometrów kabli, konstrukcje stalowe, specjalistyczne statki – wyliczał minister Andrzej Domański.
Rząd chce, aby łańcuchy dostaw dla tych gigantycznych projektów były jak najściślej związane z polską gospodarką.
Chcemy, aby polskie firmy, polscy przedsiębiorcy, polscy pracownicy byli beneficjentami tych potężnych nakładów inwestycyjnych – zaznaczył.
Niespodziewany apel ministra finansów
Uroczystość w Gdańsku miała jednak nie tylko wymiar gospodarczy. W pewnym momencie minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poruszył temat, który wykraczał daleko poza energetykę i inwestycje. Zwrócił się bezpośrednio do zebranych na otwarciu terminala przedsiębiorców z mocnym, politycznym apelem.
Minister wezwał do wspólnej obrony członkostwa Polski w Unii Europejskiej, ostrzegając przed rosnącymi w siłę głosami, które dążą do wyprowadzenia naszego kraju ze Wspólnoty.
Chciałbym do państwa zaapelować, abyśmy wspólnie bronili Unii Europejskiej, bronili polskiego członkostwa. (...) Niestety widzimy coraz wyraźniej, iż siły, które chcą wypchnąć Polskę z Unii Europejskiej, stają się coraz bardziej słyszalne, coraz głośniejsze. Coraz wyraźniej widzimy, iż są siły polityczne, które chcą ten wielki sukces cywilizacyjny naszego kraju zaprzepaścić. Nie boję się użyć tych słów – powiedział minister Andrzej Domański.
Jego słowa wybrzmiały szczególnie mocno w kontekście całej uroczystości. To właśnie dzięki środkom z UE – konkretnie z Krajowego Planu Odbudowy – budowa terminalu T5 była możliwa. Inwestycja warta 1,2 mld zł otrzymała ponad 700 mln zł unijnego dofinansowania.