Spis treści
"Każdy kierowca stracił 3,5 tys. zł"
Tak mocne oskarżenie pod adresem rządu Donalda Tuska wystosował były premier, a obecnie lider stowarzyszenia Rozwój Plus, Mateusz Morawiecki. W rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie radia RMF FM przekonywał, że to efekt niespełnionej obietnicy wyborczej dotyczącej cen benzyny, która miała kosztować 5,19 zł za litr. Tymczasem obecne obniżki w ramach rządowego programu nazwał jedynie „kaprysem premiera”.
Były szef rządu odniósł się do trzeciej odsłony pakietu „Ceny Paliw Niżej”, która obowiązuje od ostatniego weekendu. Zgodnie z nią ceny na stacjach nie powinny przekraczać 6,73 zł za litr benzyny 95, 7,59 zł za benzynę 98 i 7,88 zł za olej napędowy. Mateusz Morawiecki przyznał, że sam jeszcze nie tankował po obniżce, ale nie ma ona dla niego większego znaczenia.
Według jego wyliczeń Polacy i tak są stratni. Jak zaznaczył były premier, obietnica rządu Donalda Tuska dotycząca benzyny po 5,19 zł nie została zrealizowana, a tym samym każdy kierowca stracił 3,5 tys. zł. Jego zdaniem obecne działania to tylko chwilowe i doraźne rozwiązanie.
Obniżka cen na pylonach, a potem znowu podwyżka. Teraz znowu będzie obniżenie, a za parę miesięcy znowu podwyższenie – przewidywał.
Stwierdził, że ustawa proponowana przez jego stowarzyszenie wprowadziłaby automatyczne mechanizmy obniżek, niezależne od decyzji politycznych.
Rozwój plus jako partia? Jest plan na wybory
W rozmowie poruszono także przyszłość polityczna byłego premiera i jego środowiska. Potwierdził on, że jego ruch idzie własną drogą i zamierza samodzielnie wystartować w wyborach. Właśnie dlatego wkrótce zostanie złożony wniosek o rejestrację partii politycznej. Ma ona jednak stanowić jedynie formalne ramy dla szerszego ruchu.
W ciągu kilku tygodni zgłaszamy wniosek o rejestrację partii politycznej, ale tak jak założyliśmy sobie na początku, chcemy iść jak najszerzej – zadeklarował Mateusz Morawiecki.
Morawiecki podkreślił, że do stowarzyszenia Rozwój Plus zgłosiło się już około 5 tys. chętnych, z czego ponad tysiąc to samorządowcy. Jak dodał, jego celem jest przyciągnięcie również przedsiębiorców i osób, które interesują się życiem publicznym, ale nie chcą zapisywać się do tradycyjnych partii. Morawiecki zapewnił, że jego ruch ma już struktury w ponad dwóch trzecich powiatów w Polsce.
Były premier odniósł się też do plotek o możliwym powrocie części jego posłów do Prawa i Sprawiedliwości.
Ci sami ludzie, którzy tego typu rzeczy opowiadają, mówili, że będzie nas 8 do 12. (...) To chyba wszystko w tym temacie – skwitował, sugerując jednocześnie, że jego ugrupowanie mogą zasilić transfery, nawet z obecnej koalicji rządzącej.
Obowiązkowe szkolenie wojskowe dla posłów?
W trakcie wywiadu w RMF FM pojawiła się też zupełnie nowa propozycja w kwestii obronności państwa. Były premier zapowiedział, że jego stowarzyszenie wezwie do przyjęcia ustawy o obowiązkowym przeszkoleniu wojskowym dla wszystkich parlamentarzystów do 60. roku życia. Jak tłumaczył, chodzi o to, by politycy dali przykład reszcie społeczeństwa i pokazali, jak ważne jest przygotowanie obronne kraju.
Razem z Michałem Dworczykiem i z innymi wezwiemy do tego, aby przyjąć ustawę o obowiązkowym przeszkoleniu wojskowym dla wszystkich parlamentarzystów do 60. roku życia po to, żeby parlamentarzyści dali przykład wszystkim, że przeszkolenie wojskowe jest bardzo ważne - powiedział Morawiecki w RMF FM.
Mateusz Morawiecki jasno określił też, gdzie na scenie politycznej widzi swój ruch.
Rozwój Plus powstał po to, żeby zatrzymać te dwa bieguny cynizmu politycznego: z jednej strony Donalda Tuska, z drugiej strony Grzegorza Brauna. Chcemy być zaporą dla Brauna, chcemy być zaporą dla Tuska – podkreślił, dodając, że jego celem jest niedopuszczenie do kolejnej kadencji obecnego premiera.
Morawiecki uderza w PiS
Były szef polskiego rządu nieoczekiwanie mocno uderzył też w swoje poprzednie środowisko polityczne, tj. Prawo i Sprawiedliwość, z ramienia którego był premierem przez sześć lat. Kwestią, która rozjuszyła lidera Rozwoju Plus, był "Kongres Gospodarka" z 3 października, podczas którego PiS dokonało analizy i diagnozy finansów publicznych. Partia Jarosława Kaczyńskiego zasygnalizowała propozycje zmian legislacyjnych w kontekście polityki gospodarczej państwa. Padły m.in. propozycje wycofania się z niektórych rozwiązań Polskiego Ładu.
Morawiecki odniósł się bez ogródek do "gospodarczej ofensywy" PiS.
Nasze rozwiązania, które zaproponowaliśmy, są bardzo dobre dla małych i średnich przedsiębiorstw, te rozwiązania dają np. czteroletni, obniżony ZUS [...] tzw. działalność bagatelna [...] tutaj w Powered by Poland mamy rozwiązania również dla małych i średnich firm po to, żeby one mogły się bogacić, zarabiać pieniądze [...] PiS to są kontrole małych firm, to jest opresja, to są areszty, z tym kojarzy się PiS w małych i średnich firmach. Kiedy ja byłem szefem Ministerstwa Finansów, a później premierem [...] to KAS realizował [...] mniej kontroli i te kontrole były dużo bardziej trafione - podkreślał w RMF FM Mateusz Morawiecki.
To jednak nie wszystko. Mateusz Morawiecki najwyraźniej chce spalić wszystkie mosty, jakie miałyby łączyć go z byłą partią, gdyż w swojej krytyce posunął się do bardzo ciężkich argumentów, porównując propozycje PiS do... planu Balcerowicza. To z pewnością nie może wybrzmieć w środowisku Jarosława Kaczyńskiego jako pochwała czy komplement, a raczej - delikatnie mówiąc - jest zupełnie odwrotnie. Padły też słowa nawiązujące do afery Krala oraz Kacprzyka, co z pewnością zaogni stosunki na linii Rozwój Plus - PiS.
Dziwię się rozwiązaniom rodem z Leszka Balcerowicza. To są rozwiązania, przez które złodziej Kacprzyk i złodziej Kral będą mieli niższe daniny. To są rozwiązania, mówię precyzyjnie, poprzez które taki gość, jak złodziej Kacprzyk, będzie miał składkę zdrowotną obniżoną o tysiąc złotych i daniny do niższe zapłacenia o kilkanaście tysięcy złotych. Jak PiS chce dać kilkanaście tysięcy złotych złodziejowi Kralowi i złodziejowi Kacprzykowi, a pani w Biedronce ma tak mniej więcej płacić daniny, jak tego typu goście, to ja dziękuję bardzo - stwierdził ostro Morawiecki, gdy Tomasz Terlikowski zapytał go o wycofanie się PiS z niektórych rozwiązań Polskiego Ładu.