„Trump kradnie nasze złoto!” Globalne gry finansowe - ceny kruszcu lecą w dół

2026-03-23 12:40

Inwestorzy z niepokojem patrzą dziś na wykresy złota. Na światowe rynki finansowe i ceny surowców mogą silnie wpływać decyzje polityczne podejmowane w Waszyngtonie – twierdzi część analityków. A globalne konflikty sprawiły, że złoto zachowuje się zupełnie inaczej, niż podpowiada ekonomiczna logika.

Wieża radarowa na tle stosu sztabek złota. Obraz symbolizuje globalne gry finansowe oraz polityczne wpływy na ceny złota, o czym przeczytasz na portalu Super Biznes.

i

Autor: Wikipedia Wieża radarowa na tle stosu sztabek złota. Obraz symbolizuje globalne gry finansowe oraz polityczne wpływy na ceny złota, o czym przeczytasz na portalu Super Biznes.

Ceny złota wbrew logice rynków

Nie mamy dobrych wieści dla osób inwestujących w złoto. Miały być wzrosty wyceny, a są gigantyczne spadki. I to – co jest wielkim zaskoczeniem - wbrew wszelkiej logice rynków.

Jeszcze niedawno złoto biło rekordy i uchodziło za najpewniejszą inwestycję w czasach kryzysu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wbrew logice rynków ceny złota zaczęły spadać, choć świat stoi na krawędzi kolejnego poważnego konfliktu.

Eksperci mówią wprost: rynek wywrócił się do góry nogami, a inwestorzy masowo realizują zyski. Coraz częściej słychać  też opinie, że globalne decyzje finansowe i polityczne – zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych – mogą mieć ogromny wpływ na losy złota.

Złoto zamiast rosnąć – tanieje

Wszystko zaczęło się od konfliktu na Bliskim Wschodzie. Po pierwszej reakcji rynku ceny kruszcu wzrosły nawet do 5418 dolarów za uncję i zbliżyły się do historycznego rekordu wynoszącego 5595 dolarów za uncję.

Kolejne dni zaskoczyły wszystkich, gdyż nastąpiło gwałtowne odwrócenie trendu. Złoto zamiast być „bezpieczną przystanią” w czasie napięć geopolitycznych zaczęło tracić na wartości.

Jeszcze tydzień temu złoto kosztowało około 5 tys. dolarów za uncję. W kolejnych dniach rozpoczęła się wyprzedaż. Dziś cena spadła do około 4153 dolarów za uncję.

Inwestorzy realizują gigantyczne zyski

Zdaniem analityków inwestorzy po prostu zaczęli masowo sprzedawać złoto, aby zrealizować ogromne zyski z ostatnich miesięcy. W szczytowym momencie ceny wzrosły nawet o ponad 180 procent.

Tak potężny wzrost sprawił, że wielu inwestorów zdecydowało się sprzedać kruszec i zamknąć zyskowne pozycje. 

Polityka amerykańska miesza na rynku

Ale to nie wszystko. Na sytuację złota wpływ ma również polityka monetarna w Stanach Zjednoczonych. Eksperci wskazują, że inwestorzy coraz mniej wierzą w szybkie obniżki stóp procentowych przez Federal Reserve.

Jeśli stopy procentowe pozostaną wysokie, zyskuje dolar oraz amerykańskie obligacje – a to zwykle osłabia atrakcyjność złota. 

Presja może się jeszcze zwiększyć

Analitycy rynku finansowego wskazują, że obecne spadki mogą nie być końcem problemów. I dodają, że rynek złota przeżywa obecnie jedne z najbardziej nerwowych tygodni od lat.

Jeśli wyprzedaż będzie się pogłębiać, cena złota może spaść nawet w okolice 4 tys. dolarów za uncję. Z kolei ewentualne odbicie mogłoby ponownie skierować kurs w stronę 5 tys. dolarów. 

SAFE 0 proc. z rezerw złota? Tracimy miliardy 

Wracamy teraz na nasze podwórko. Tańsze złoto na rynkach to mocny cios dla Polski. Coraz częściej pojawiają się pytania o zasadność finansowania propozycji „SAFE 0 proc.” z rezerw złota. Pomysł prezesa NBP Adama Glapińskiego, aby finansować wydatki obronne poprzez zarządzanie międzynarodowymi rezerwami złota NBP budzi coraz więcej wątpliwości i oddala się z każdym dniem.

"Znowu ucieczka do kasy (cash is king) na giełdach. Mocno na tym traci złoto i srebro. No i NBP - już nie 197 mld zł, tylko około 160 mld zł. Tak to jest z "papierowymi zyskami" - stwierdził w mediach społecznościowych analityk Piotr Kuczyński.  

PTNW Balcerowicz
Super Biznes SE Google News
QUIZ PRL. Zima w czasach PRL. Pamiętasz Relaksy, Żbiki i zimę stulecia?
Pytanie 1 z 10
1.Buty Relaks były ocieplone:
Zima w PRL

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki