- Światowe ceny żywności osiągnęły najwyższy poziom od niemal czterech lat, sygnalizując potencjalne trudności dla naszych domowych budżetów.
- Cukier, zboża i oleje roślinne drożeją w dwucyfrowym tempie, napędzane obawami o podaż, zmiany klimatyczne i globalne konflikty.
- Czy rosnące koszty żywności zniwelują efekt taniejącego paliwa i uderzą w polską inflację? Dowiedz się, co to oznacza dla Twoich rachunków!
Światowe ceny żywności znów mocno idą w górę. Jak pisze Rafał Hirsch na WNP.pl, indeks cen żywności FAO wzrósł we wrześniu do 136 pkt. To o 1,5 proc. więcej niż miesiąc wcześniej i aż o 5,8 proc. więcej niż przed rokiem. Wskaźnik znalazł się tym samym na najwyższym poziomie od listopada 2022 r. – czyli końcówki okresu rządów PiS.
Indeks FAO pokazuje zmiany cen pięciu najważniejszych grup produktów: mięsa, nabiału, olejów roślinnych, zbóż i cukru. Nie wszystkie drożeją jednakowo. Ceny mięsa pozostają praktycznie bez zmian, a nabiał jest tańszy. W przeciwnym kierunku mocno ruszyły natomiast cukier, zboża oraz oleje roślinne.
Cukier drożeje najmocniej. W miesiąc aż o 6,1 proc.
Największy skok widać na rynku cukru. Tylko we wrześniu jego światowe ceny zwiększyły się o 6,1 proc. W porównaniu z ubiegłym rokiem cukier jest już droższy o blisko 15 proc. i osiągnął najwyższy poziom od marca 2025 r.
Powodem są obawy o podaż w sezonie 2026/2027. Rynek bierze pod uwagę wpływ zmian klimatu oraz zjawiska El Niño. Problemem mogą być zbyt małe opady w Tajlandii i Indiach oraz zbyt duże w Brazylii. Gorszych zbiorów oczekuje się również w Unii Europejskiej, gdzie znaczenie mają mniejsza powierzchnia upraw i ryzyko suszy.
Zboża już o 17,2 proc. droższe niż rok temu
Jeszcze większe wzrosty w ujęciu rocznym dotyczą zbóż. We wrześniu ich ceny poszły w górę o 5,1 proc. w porównaniu z sierpniem, a w ciągu roku zwiększyły się aż o 17,2 proc. To najwyższy poziom od grudnia 2023 r.
Jak wskazuje WNP.pl, jednym z głównych powodów jest wojna Rosji z Ukrainą i związane z nią problemy logistyczne w portach nad Morzem Czarnym. Ograniczają one eksport pszenicy i kukurydzy. Do tego dochodzą obawy dotyczące zbiorów w Ameryce Północnej. Znaczenie ma także sytuacja na rynku paliw, ponieważ część zbóż jest wykorzystywana do produkcji biopaliw.
Oleje w górę o ponad 18 proc. Nabiał wyłamuje się z trendu
Mocno podrożały również oleje roślinne. We wrześniu ich ceny wzrosły wprawdzie tylko o 0,9 proc., ale w porównaniu z ubiegłym rokiem są już wyższe o ponad 18 proc. To najwyższy poziom od czerwca 2022 r. W ostatnim miesiącu wzrost napędzał przede wszystkim olej palmowy.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku nabiału. Jego ceny są o 19,1 proc. niższe niż przed rokiem, a we wrześniu spadły o kolejne 0,2 proc. W dół indeks ciągną przede wszystkim sery i masło, choć – jak zaznacza autor analizy – mleko zaczyna już drożeć.
Droższa żywność może uderzyć w inflację w Polsce
Rosnące notowania na światowych rynkach nie oznaczają, że ceny w polskich sklepach automatycznie wzrosną w identycznym tempie. Są jednak sygnałem ostrzegawczym. Główny ekonomista FAO Maximo Torero wskazuje, że utrzymywanie się wzrostowego trendu może z czasem przełożyć się na ceny płacone przez konsumentów, zwłaszcza w krajach zależnych od importu żywności i energii.
FAO obniżyła również prognozę światowych zbiorów zbóż o 2,1 proc. w stosunku do lipca, do 2,979 mld ton. Nadal byłby to drugi najlepszy rezultat w historii, jednak problemy związane m.in. z suszą w Europie i USA nie zniknęły.
Dla Polski może mieć to szczególne znaczenie właśnie teraz. Ceny paliw na stacjach mają wyraźnie spaść dzięki powrotowi programu CPN, co powinno działać w kierunku obniżenia inflacji. Drożejąca na świecie żywność może jednak część tego korzystnego efektu zniwelować.
To oznacza, że mimo ulgi przy dystrybutorach walka z drożyzną wcale nie musi być zakończona. Jeśli światowy trend na rynku żywności się utrzyma, jednym z najważniejszych pytań najbliższych miesięcy będzie to, w jakim stopniu przełoży się on na rachunki Polaków przy sklepowych kasach.