- Eksperci wyjaśniają, dlaczego zniszczenia w rzepaku po zimie mogą być w tym roku wyjątkowo dotkliwe
- Kluczowy dla uzyskania odszkodowania za szkody łowieckie jest zaledwie trzydniowy termin na zgłoszenie szkody
- Analiza przepisów Prawa łowieckiego ujawnia, jak wygląda pełna procedura szacowania szkód krok po kroku
- Wysokość odszkodowania za zniszczone uprawy zależy od terminu powstania szkody i może wynieść od 25% do nawet 60% wartości plonu
Wpływ pogody na szkody łowieckie. Jak ocenić zniszczenia w rzepaku po zimie?
Tegoroczna zima, szczególnie na przełomie stycznia i lutego, dała się we znaki uprawom ozimym. Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB), w wielu częściach kraju brakowało ochronnej warstwy śniegu, a jednocześnie pojawiały się siarczyste mrozy, z temperaturami spadającymi nawet o 15-25°C poniżej normy. Taka aura nie tylko naraziła rośliny na wymarzanie, ale także zmusiła zwierzynę leśną, taką jak dziki, jelenie czy sarny, do poszukiwania pożywienia na polach. Co ciekawe, problemem okazały się też skrajności. Serwis TwojaPogoda donosił o bardzo obfitych opadach śniegu w innych rejonach, na przykład w Trójmieście, gdzie leżały aż 33 centymetry białego puchu. Gruba pokrywa śnieżna również ograniczyła zwierzętom dostęp do ich naturalnych stołówek, kierując je prosto na plantacje rolników.
Wśród upraw ozimych to właśnie rzepak jest obecnie najbardziej narażony na szkody. Specjaliści z Instytutu Ochrony Roślin (IOR-PIB) zwracają uwagę, że dobrze rozwinięte plantacje, gdzie rośliny przed zimą zdążyły wytworzyć solidną rozetę z co najmniej dziesięcioma liśćmi i grubą szyjką korzeniową, stały się dla zwierzyny łatwym i atrakcyjnym źródłem pokarmu. Niestety, uszkodzenia powstałe w wyniku takiego żerowania mogą poważnie ograniczyć zdolność rzepaku do wiosennej regeneracji. Dlatego tak ważne jest, aby zaraz po zejściu śniegu dokładnie sprawdzić stan swoich pól. Szybka lustracja pozwoli ocenić straty i, w razie potrzeby, niezwłocznie rozpocząć procedurę odszkodowawczą, zanim wegetacja ruszy na dobre.
Wniosek o odszkodowanie za szkody łowieckie. Terminy, procedura i wysokość wypłaty
Zgodnie z Prawem łowieckim, każdy rolnik, który stwierdzi na swoim polu szkodę wyrządzoną przez dziki, jelenie, daniele lub sarny, powinien zgłosić ją w ciągu 3 dni. Wniosek w formie pisemnej należy skierować do dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego właściwego dla danego terenu. W zgłoszeniu muszą znaleźć się podstawowe dane osobowe i adresowe, data zauważenia szkody, prawdopodobny gatunek zwierzęcia oraz numer działki i obrębu geodezyjnego. Warto wiedzieć, że w przypadku sadów termin ten jest dłuższy i wynosi 14 dni. Jeśli na tej samej uprawie szkody pojawiają się wielokrotnie, każdą z nich trzeba zgłaszać osobno, za każdym razem pilnując trzydniowego terminu.
Po złożeniu wniosku, w ciągu 7 dni na polu powinny odbyć się oględziny z udziałem zespołu szacującego. W jego skład wchodzi przedstawiciel koła łowieckiego, właściciel lub dzierżawca gruntu oraz delegat z urzędu gminy. Ostateczne oszacowanie strat ma miejsce najpóźniej dzień przed planowanym zbiorem uprawy, o czym rolnik musi pisemnie poinformować szacującego z tygodniowym wyprzedzeniem. Na podstawie protokołu końcowego ustalana jest kwota odszkodowania, która powinna trafić na konto rolnika w ciągu 30 dni, o ile nie zdecyduje się on na odwołanie. Wysokość rekompensaty za zniszczone uprawy, które trzeba zaorać, jak zboża czy rzepak, zależy od terminu powstania szkody. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska, straty stwierdzone do 15 kwietnia wycenia się na 25% wartości plonu, a te między 21 maja a 10 czerwca już na 60%. Znajomość tych zasad jest kluczowa, aby sprawnie przejść przez całą procedurę.