- Cena węgla kamiennego w Rotterdamie wzrosła do około 120 dolarów za tonę, osiągając najwyższy poziom od jesieni 2024 roku, po wcześniejszych minimach z końca 2025 roku.
- Główną przyczyną wzrostu cen jest konflikt w Iranie, który destabilizuje rynki ropy i gazu, co prowadzi do zwiększonego popytu na węgiel jako alternatywne źródło energii.
- Węgiel staje się bardziej atrakcyjny, gdy ceny gazu ziemnego rosną, ponieważ elektrownie często przestawiają się na tańsze paliwo do produkcji energii elektrycznej.
- Mimo wzrostu cen, polskie kopalnie węgla borykają się z nierentownością, co wymaga państwowych dopłat.
Skąd ten nagły skok? Ceny węgla najwyższe od miesięcy
Na rynku surowców energetycznych robi się gorąco, a jednym z nich jest węgiel kamienny. Jego notowania na europejskim rynku w Rotterdamie, który jest punktem odniesienia dla całego kontynentu, poszybowały do poziomu około 120 dolarów za tonę. Na początku marca było jeszcze drożej – cena sięgnęła nawet 132 dolarów. To wartości, jakich nie widzieliśmy od jesieni 2023 roku.
Warto pamiętać, że jeszcze pod koniec zeszłego roku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wtedy ceny surowca były na historycznie niskich poziomach, a tona kosztowała w okolicach 90 dolarów. Skąd więc tak gwałtowna zmiana w tak krótkim czasie? Odpowiedź leży tysiące kilometrów od Europy.
Jak konflikt w Iranie wpływa na ceny węgla?
Wszystkiemu „winny” jest konflikt w Iranie, który wprowadził ogromny niepokój na światowe rynki ropy i gazu ziemnego. I chociaż mogłoby się wydawać, że nie ma to bezpośredniego związku z węglem, to w rzeczywistości ma, i to duży. Węgiel zyskuje, bo nie jest bezpośrednio uwikłany w ten konflikt, w przeciwieństwie do surowców, z którymi konkuruje.
Jak to działa w praktyce? To proste. Węgiel kamienny i gaz ziemny są dla siebie alternatywą przy produkcji prądu. Kiedy ceny gazu idą ostro w górę albo pojawia się ryzyko, że jego dostawy zostaną ograniczone, elektrownie szukają tańszego i pewniejszego paliwa. Wtedy naturalnym wyborem staje się właśnie węgiel. Wzmożony popyt ze strony energetyki momentalnie podbija jego cenę na światowych giełdach.
Czy węgiel wraca do łask?
Czy to oznacza, że węgiel znów staje się królem energetyki? Absolutnie nie. Trzeba jasno powiedzieć, że to sytuacja chwilowa. W perspektywie długoterminowej popyt na węgiel systematycznie spada, bo wypierają go odnawialne źródła energii i coraz nowocześniejsze elektrownie gazowe.
Obecny wzrost cen to typowy przykład tego, jak niestabilność na jednym rynku surowców wpływa na inny. Takie epizody, gdy ceny węgla rosną, pojawiają się głównie wtedy, gdy mamy do czynienia z kryzysem na rynku gazu. To właśnie wtedy produkcja energii w elektrowniach gazowych staje się mniej opłacalna, a energetyka na chwilę „przypomina sobie” o węglu.
Polecany artykuł:
A co z polskim węglem?
Niestety, nawet tak wysokie ceny na światowych rynkach nie ratują sytuacji polskiego górnictwa. Według danych fundacji Instrat za drugi kwartał, średni koszt wydobycia jednej tony węgla w polskich kopalniach przekroczył już 1000 złotych.
Przy obecnej cenie rynkowej, nawet tej podbitej do 120 dolarów (czyli około 480 złotych), wydobycie w Polsce jest działalnością skrajnie nierentowną. Oznacza to, że do każdej tony polskiego węgla trzeba dopłacać z budżetu państwa ogromne pieniądze, a globalne wahania cen niewiele w tej kwestii zmieniają.
Źródło: wnp.pl
Polecany artykuł: