Czarnek przyznaje: "Polski Ład to był błąd". Dostało się Morawieckiemu

Przemysław Czarnek ostro odpowiedział byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. "Panie premierze Morawiecki, niech pan się szanuje" - zaapelował. Polityk PiS przyznał też, że Polski Ład był błędem i zapowiedział, że jego partia chce wrócić do starych zasad naliczania składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Przeprosił przy tym poszkodowanych reformą.

Mateusz Morawiecki oraz Przemysław Czarnek. O sporze w PiS dotyczącym Polskiego Ładu przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: ART SERVICE/SUPER EXPRESS

"Niech pan się szanuje"

W obecnym i byłym już środowisku Prawa i Sprawiedliwości iskrzy i to między najistotniejszymi prominentami. Poszło o najnowsze propozycje gospodarcze partii, przedstawione 3 października podczas Kongresu Gospodarka, które publicznie skrytykował były premier Mateusz Morawiecki. Lider stowarzyszenia Rozwój Plus podkreślał, że część pomysłów przypomina mu rozwiązania "z najczarniejszych czasów Leszka Balcerowicza". Zarzucał on swojemu dawnemu ugrupowaniu, że "PiS to są kontrole małych firm, to jest opresja, to są areszty, z tym kojarzy się PiS w małych i średnich firmach". 

Wobec tak mocnych słów przeciwko największej partii opozycyjnej, nie trzeba było długo czekać na odpowiedź.

Udzielił jej wiceprezes PiS i kandydat na premiera z ramienia tej partii Przemysław Czarnek, który w programie "Graffiti" na antenie Polsat News nie zostawił na byłym premierze suchej nitki. Jego reakcja była natychmiastowa i bardzo ostra.

Słyszałem wczorajsze, najdelikatniej rzecz ujmując, słabe zachowanie naszego byłego kolegi, byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Panie premierze Morawiecki, niech pan się szanuje, niech pan analizuje rzeczywistość, a nie rzuca tego rodzaju rzeczy. To jakaś frustracja, która jest zupełnie niepotrzebna – powiedział Przemysław Czarnek.

Przemysław Czarnek zapewniał też, że nie chce skupiać się na personalnym sporze, ale woli „rozmawiać o przyszłości”. Mimo to, tak ostra wymiana zdań pokazuje, że w partii trwa poważna dyskusja o kierunku, w jakim ma podążać, zwłaszcza w sprawach kluczowych dla gospodarki i przedsiębiorców.

Polski Ład do kosza? PiS chce zmienić składkę zdrowotną

Głównym punktem sporu między politykami PiS, a jednocześnie kluczową obietnicą dla Polaków, jest przyszłość składki zdrowotnej. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek wprost przyznał, że zmiany wprowadzone kilka lat temu w ramach Polskiego Ładu były szkodliwe, zwłaszcza dla małych firm. Padła mocna i jednoznaczna deklaracja.

To był błąd. Od początku mówiliśmy, że to był błąd. Przepraszamy przedsiębiorców i będziemy go naprawiać – mówił wprost Przemysław Czarnek.

Co mają oznaczać realnie słowa byłego szefa MEiN? Plan ekonomicznej wolty PiS wydaje się być całkiem radykalny, gdyż chodzi o powrót do zasad sprzed rewolucji gospodarczej, jaką był Polski Ład. Jak zadeklarował wiceprezes PiS, partia chce „wrócić do ustawień fabrycznych”. Pomysł nie jest nowy – polityk przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość składało już w Sejmie projekt ustawy, który zakładał takie rozwiązanie, ale został on odrzucony.

Najnowsza propozycja Prawa i Sprawiedliwości zakłada powrót do ryczałtowej składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, co oznacza koniec jej powiązania z dochodem, wprowadzonego przez Polski Ład. Prowadzący program "Graffiti" Marcin Fijołek przypomniał jednak prof. Czarnkowi, że w przeszłości bronił on zmian wprowadzonych przez rząd Mateusza Morawieckiego. Dziś wiceprezes PiS tłumaczy, że nowa propozycja ma być skierowana głównie do mikro- i małych przedsiębiorców, którzy najmocniej odczuli negatywne skutki reformy.

Co ważne, powrót do starych zasad może nie objąć wszystkich. Przemysław Czarnek zaznaczył, że partia jest otwarta na dyskusję.

Nie jest wykluczone, że będziemy również rozmawiać o tym, w jaki sposób wyłączyć z tego powrotu tych najlepiej zarabiających - podkreślał na antenie Polsat News. 

Zmiany miałyby więc pomóc przede wszystkim najmniejszym firmom, a być może także średnim.

Pomyłka z alertem RCB. "To znieczulanie Polaków"

Poza wewnętrznymi sporami w partii i obietnicami gospodarczymi, Przemysław Czarnek ostro skrytykował również działania rządu Donalda Tuska. Na celownik wziął niedawną wpadkę Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które wysłało alert o zagrożeniu do mieszkańców województwa lubuskiego, zamiast do lubelskiego.

Polityk z pewną ironią nawiązał do krążącego w sieci mema, mówiąc, że szef MSWiA Marcin Kierwiński mógł „pomylić cytrynówkę lubelską z ginem lubuskim”. Szybko jednak dodał, że sprawa przestaje być zabawna, gdy dotyczy systemu, który ma ostrzegać obywateli przed realnym niebezpieczeństwem.

Zdaniem Przemysława Czarnka, takie pomyłki i zbyt częste wysyłanie alertów, na przykład w kontekście rosyjskich ataków na Ukrainę, przynoszą więcej szkody niż pożytku. Uważa, że prowadzi to do zobojętnienia ludzi na komunikaty.

To jest skandal, to, co się dzieje. To jest straszenie Polaków, zupełnie niepotrzebne i znieczulanie Polaków na wypadek tego, gdyby rzeczywiście trzeba było ich alarmować, żeby schodzili do piwnic, schronów czy gdziekolwiek mogliby się ukryć. I to jest ogromny błąd tej władzy – ocenił Czarnek.

Według wiceprezesa PiS Przemysława Czarnka, ciągłe informowanie o każdym ataku na Ukrainę jest zbędne, ponieważ wojna trwa nieprzerwanie od 2022 roku i Polacy są tego świadomi. Jego zdaniem takie komunikaty powinny interesować przede wszystkim służby odpowiedzialne za obronę, a nie zwykłych mieszkańców przygranicznych regionów. Ostatnie wypowiedzi Przemysława Czarnka pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość otwiera dwa fronty. Pierwszy to wewnętrzna walka o kurs partii i odcięcie się od spuścizny rządu Mateusza Morawieckiego, czego symbolem jest przyznanie, że Polski Ład był błędem. Drugi to ostra krytyka obecnej władzy. Obietnica powrotu do starych zasad składki zdrowotnej to wyraźny sygnał dla przedsiębiorców, a atak na rząd za wpadkę z alertem RCB ma podważyć jego kompetencje w kwestiach bezpieczeństwa.

Według niego, ciągłe informowanie o każdym ataku na Ukrainę jest zbędne, ponieważ wojna trwa nieprzerwanie od 2022 roku i Polacy są tego świadomi. Jego zdaniem takie komunikaty powinny interesować przede wszystkim służby odpowiedzialne za obronę, a nie zwykłych mieszkańców przygranicznych regionów.

PROF. CHWEDORUK: W sprawie opieki zdrowotnej żyjemy w błędnym kole
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki