Spis treści
Ostre starcie o ceny paliw
Zapowiada się ostry spór polityczny. Daniel Obajtek, były szef Orlenu uderza w rząd. Na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał, że podwyżki cen w hurcie sprawią, iż na stacjach „żadnych obniżek nie będzie”.
Były szef koncernu skrytykował także tempo prac nad ustawą i działania rządu. Jego zdaniem cały proces wygląda jak „kabaret”, a zapowiedzi niższych cen paliw to tylko polityczna obietnica.
Pakiet CPN antidotum na drogie paliwa
Tymczasem rząd przekonuje, że pakiet CPN ma realnie ulżyć kierowcom. Premier Donald Tusk ogłosił plan w czwartek, a procedura legislacyjna ruszyła natychmiast. Już w piątek ustawy przegłosował Sejm, później Senat, a prezydent Karol Nawrocki podpisał je jeszcze tego samego dnia – na pokładzie rządowego samolotu lecącego do Dallas.
Zmiany zakładają m.in. obniżkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz redukcję akcyzy do minimum. Według rządu może to obniżyć ceny na stacjach nawet o około 1,2 zł na litrze.
Tańsze paliwa kontra ceny hurtowe
Kierowcy będą jednak musieli chwilę poczekać. Choć przepisy weszły w życie w poniedziałek, realne zmiany przy dystrybutorach pojawią się najwcześniej od wtorku. Minister energii Miłosz Motyka tłumaczy, że potrzebne jest jeszcze ogłoszenie maksymalnych cen paliw oraz dostosowanie systemów sprzedaży na stacjach.
Tymczasem w weekend ceny w hurcie poszły w górę. Orlen podniósł stawki za benzynę i olej napędowy, co natychmiast wywołało komentarze polityków.
Minister energii przekonuje jednak, że mimo ostatnich wzrostów ceny hurtowe wciąż są niższe niż tydzień wcześniej i zależą w dużej mierze od sytuacji na światowych rynkach. W Polsce nawet 40 proc. diesla pochodzi z importu.
Błyskawiczna kontra Orlenu
Na zarzuty Obajtka koncern odpowiedział błyskawicznie. W komunikacie przypomniano mu wydarzenia z 2022 roku, gdy również obowiązywał obniżony VAT na paliwa. Wtedy ceny pod koniec roku niemal się nie zmieniły mimo powrotu wyższej stawki podatku.
W debacie publicznej pojawiło się wtedy określenie „cud na Orlenie”, a część ekspertów sugerowała, że ceny wcześniej mogły być sztucznie zawyżone.
"Taka polityka cenowa była konieczna"
Sam Obajtek odpierał wówczas zarzuty i przekonywał, że taka polityka cenowa była konieczna, by uniknąć chaosu na rynku i kolejek na stacjach, jakie pojawiły się np. na Węgrzech.
Dziś spór wraca z nową siłą. Rząd obiecuje tańsze paliwo już w najbliższych dniach, opozycja przekonuje, że kierowcy mogą się rozczarować. Jedno jest pewne – oczy wszystkich znów skierowane są na ceny przy dystrybutorach.