- Które spółki Skarbu Państwa dotknęły największe zmiany kadrowe?
- Dlaczego prezesi KGHM i Grupy Azoty stracili stanowiska tak nagle?
- Co minister Balczun mówi o kryteriach doboru nowych szefów?
- Czy odpolitycznienie spółek państwowych jest w ogóle możliwe?
Spis treści
Rotacja prezesów w spółkach Skarbu Państwa przyspiesza
Dane są jednoznaczne. W pierwszym kwartale 2026 roku wymiana prezesów nastąpiła w dziewięciu spośród 45 dużych spółek z udziałem Skarbu Państwa monitorowanych przez „Rzeczpospolitą”. To co piąta firma z zestawienia.
Gazeta podkreśla, że tak wysokiego wskaźnika rotacji nie notowano od wiosny 2025 roku. Zmiany kadrowe w spółkach Skarbu Państwa nabrały tempa już w pierwszych tygodniach roku.
Nagłe dymisje w KGHM i Grupie Azoty
Nie wszystkie zmiany były planowane. Część z nich zaskoczyła rynek.
Prezesi KGHM oraz Grupy Azoty zostali odwołani po zaledwie ośmiu miesiącach pełnienia funkcji. To przypadki, które „Rzeczpospolita” wskazuje jako przykłady nagłych i zaskakujących dymisji – bez wcześniejszych sygnałów ani wyraźnych zapowiedzi.
Podobnie było w Poczcie Polskiej. Ministerstwo Aktywów Państwowych uzasadniło tamtejszą zmianę koniecznością „dostosowania zarządzania do celów właścicielskich”. Obok tych niespodziewanych roszad odnotowano również zmiany planowane – m.in. w PGE i Enerdze.
Minister Balczun: liczymy się z kompetencjami i doświadczeniem
Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, zapewnił „Rzeczpospolitą”, że przy wyborze nowych kadr liczą się przede wszystkim kompetencje, doświadczenie i sukcesy biznesowe.
Deklaracja brzmi poważnie. Jednak eksperci przyjmują ją z rezerwą.
Eksperci: tymczasowość niszczy planowanie strategiczne
Andrzej Maciejewski z firmy Spencer Stuart wskazuje na poważny problem. Jego zdaniem nieustanny tryb konkursowy wprowadza do spółek element tymczasowości. A to bezpośrednio uderza w możliwość planowania strategicznego.
Prezes, który nie wie, czy utrzyma stanowisko za rok, rzadko podejmuje decyzje z perspektywą pięcioletnią.
Odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa? Analitycy wątpią
Analitycy cytowani przez „Rzeczpospolitą” stawiają fundamentalne pytanie: czy odpolitycznienie kadr w spółkach państwowych jest w ogóle realne, dopóki właścicielem pozostaje państwo?
Odpowiedź jest sceptyczna. Jak argumentują eksperci, status właścicielski państwa „z natury rzeczy uzależnia ostateczne decyzje personalne od woli polityków”. Dopóki rząd kontroluje akcjonariat, trudno mówić o prawdziwie niezależnym procesie kadrowym.
Rotacja w spółkach Skarbu Państwa może więc trwać – niezależnie od deklarowanych kryteriów merytorycznych.
