Podwyżka 500 plus. Drożyzna zabiera prawie 100 złotych na każde dziecko

2022-04-04 16:36
500 plus
Autor: pixabay.com Polacy chcą waloryzacji 500 plus.

Inflacja na poziomie 10, 9 proc. oznacza, że wartość nabywcza złotego realnie spada. Dotyczy to również świadczenia 500 plus, za które nie kupimy już tyle samo, ile w 2016 r. roku, kiedy wystartował ten program. Według ekonomistów realna wartość 500 plus dziś wynosi mniej więcej 400 złotych. Jednak jak zaznaczają ekonomiści wszystko zależy od budżetu gospodarstw domowych. Niestety według ekonomistów w całym 2022 r., ze względu na drożyznę wartość tego świadczenia może spaść w sumie o 8-10 proc.

Dr hab. Mirosław Bojańczyk prof. ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula wyjaśnia, że nie można mierzyć wszystkich gospodarstw jedną miarą. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę strukturę dochodów i wydatków gospodarstw domowych, bo świadczenie przyznawane jest każdemu, bez względu na kryterium dochodowe. Inaczej wygląda to w rodzinach zamożnych, inaczej z przeciętnymi dochodami, a jeszcze inaczej w rodzinach uboższych.

Czytaj również: 500 plus tylko dla pracujących! Ekspert nie pozostawia złudzeń

W rodzinach uboższych świadczenie głównie przeznaczane jest na żywność i opłaty, co stanowi nawet 90 proc. domowego budżetu. Z kolei, w rodzinach o wyższych dochodach wydatki na ten sam cel stanowią ok. 10 proc. Stąd oszacowanie ile warte jest dziś 500 plus jest trudne. Jeśli miałbym podawać konkretną kwotę to moim zdaniem dzisiejsze 500 plus warte jest, mniej więcej 400 zł. Jak już wcześniej wspomniałem, dla każdego stanowi inną wartość. Jego zdaniem siła nabywcza tego świadczenia jeszcze spadnie w tym roku o ok. 8-10 proc., wraz z rosnącą inflacją – twierdzi prof. Bojańczyk z Akademii Vistula.

Kamil Sobolewski -w rozmowie z Super Biznesem - główny ekonomista Pracodawców RP przyznaje, że waloryzacja 500 plus to pomysł równie dobry jak rozdanie każdemu posiadaczowi numeru PESEL 100 czy 200 zł co miesiąc. Jego zdaniem ma negatywny wpływ na finanse państwa i inflację, potrzebującym daje ulgę tylko chwilowo, w horyzoncie dekady wpędza młodych w pułapkę. I dodaje rozdawanie pieniędzy to w istocie redystrybucja dochodów w stronę osób najgorzej sytuowanych. Z punktu widzenia ich potrzeb czy ideału opiekuńczego państwa trudno się z taką polityką nie zgodzić. Niestety, rozdawane pieniądze muszą mieć swoje źródła. 

Piotr Gliński: nie można wykluczyć, że Rosjanie dokonali zamachu w Smoleńsku

Rząd będzie musiał podnieść podatki albo obniżyć inne wydatki. Jeśli nie zrobi tego dzisiaj, będzie musiał znaleźć oszczędności w przyszłości, w większej kwocie, bo powiększonej o odsetki od obligacji. Uderzy to w końcu w konkurencyjność kraju i stworzy problemy strukturalne trudne do rozwiązania. Świetnie to pokazuje przykład Hiszpanii, która 15 lat temu była championem europejskiej gospodarki z szybkim wzrostem i niskim długiem, a dziś jest zadłużonym krajem o najwyższym bezrobociu w Europie, w którym młodzi ludzie niezdolni do emigracji są w zasadzie straconym pokoleniem. Pamiętajmy, że używać czy korzystać możemy tylko z takich produktów i usług, które wytworzyliśmy. Jeśli do ludzi trafią pieniądze nie za wytworzenie dóbr i usług, ale "za obecność", na kredyt, to większa masa pieniędzy kupi niezmienioną ilość dóbr i usług. Nie skonsumujemy więcej, tylko wzrosną ceny i osłabi się złoty - mówi Sobolewski z Pracodawców RP w rozmowie z Super Biznesem. 

Piotr Soroczyński główny ekonomista krajowej Izby Gospodarczej (KIG) -  w rozmowie z Super Biznesem, zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt: Sytuacja budżetowa jaka się przed nami rysuje jest bardzo trudna. Przed nami znaczące wydatki dotyczące sfer krytycznych  dla istnienia państwa. I nie chodzi tu tylko o obronność (o której sporo się mówi), ale  i szerokorozumiana odporność państwa na poziomie całego kraju, samorządów, firm, gospodarstw domowych. 

Inflacja z kilku ostatnich kwartałów (łącznie ze spodziewaną w kilku najbliższych kwartałach) zmniejszyła wartość realną świadczenia o tyle - co było oczekiwane dla całej dekady. Być może w niedalekiej przyszłości trzeba będzie podjąć dyskusję, czy możemy pozwolić sobie na pewne wzmocnienie świadczenia. Na to musimy wydać bardzo dużo pieniędzy. Soroczyński z KIG twierdzi, że jeśli zmieścilibyśmy się z tymi wszystkimi wydatkami (a będzie to skrajnie trudne) - można byłoby rozważyć rozmowę o jednorazowej rewaloryzacji 500 plus w części kompensującej część z ostatniego skokowego wzrostu cen. Z pewnością jednak nie ma miejsca na systematyczną coroczną rewaloryzację- konkluduje główny ekonomista z KIG. - mówi Piotr Soroczyński w  rozmowie z Super Biznesem. 

Od 1 lutego rodzice i opiekunowie mogą wnioskować o "500 plus" na nowy okres świadczeniowy, trwający od 1 czerwca 2022 r. do 31 maja 2023 r. Wedłu MPRiPS, liczba przyjętych wniosków sięga już 2,64 mln i obejmuje ponad 4,2 mln dzieci. Proces rozpatrywania wniosków przebiega sprawnie. Ponad 3,5 mln dzieci już ma przyznane świadczenie na nowy okres rozliczeniowy.

Sonda
900 plus zamiast 500 plus to dobry pomysł?
Listen to "Gdzie szukać oszczędności mając dziecko?" on Spreaker.
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze