Uruchomienie nowych wyrobisk może potrwac nawet rok

i

Autor: PGG Uruchomienie nowych wyrobisk może potrwac nawet rok

W Polsce zabraknie węgla, ropy i gazu? Skąd importujemy surowce? [MAPA]

2022-04-17 11:58

Rząd wprowadza embargo na węgiel z Rosji. To będzie katastrofa! W ostatnich 20 latach Polska odnotowała jeden z największych przyrostów importu paliw kopalnych wśród krajów UE-27. Import węgla do Polski wzrósł o 756 proc., ropy o 41 proc., gazu o 118 proc. Zakup ropy naftowej, węgla kamiennego i gazu ziemnego spoza granic kraju kosztował Polskę ponad 1 bilion złotych. Średnie roczne koszty importu surowców energetycznych wzrosły z 29 mld zł do poziomu 53 mld zł.-wynika z opracowania analityków Forum Energii.

Głównym dostawcą paliw kopalnych do Polski jest Rosja. Jej udział w imporcie wyniósł 87 proc.  dla ropy naftowej, 72 proc.  gazu ziemnego, 62 proc. dla węgla kamiennego (średnia z 20 lat). Według analizy Forum Energii mieszkańcy Polski zapłacili za import paliw w ostatnich 20 latach ponad 1,16 biliona złotych, w tym: za ropę 802,9 mld zł, za węgiel – 72,2 mld zł., za gaz ziemny – 285,7 mld zł. Łączne koszty importu (skorygowane o inflację) wzrosły w analizowanym okresie o 85%. W 2000 roku na import paliw kopalnych Polska wydała 28,6 mld zł, a 20 lat później kwota ta wyniosła 53 mld zł. – informuje Forum Energii.

Wojna Rosji z Ukrainą w kontekście sankcji pokazała jasno jak Europa uzależniona jest od dostaw węglowodorów z Rosji. Nie inaczej jest w przypadku Polski, rząd chce natychmiastowego nałożenia embarga na węgiel i gaz, jednak uczestnicy rynku uważają, że będzie to  „samobójstwo” gospodarcze, zwłaszcza, że światowe gospodarki nie zdążyły jeszcze „stanąć na nogi” po pandemii.

Czytaj również: Kto wrobił Polaków w gaz? Jak trwoga, to do węgla! [KOMENTARZ]

W ostatnich latach Rosja zyskała dzięki kontraktom z Polską na dostawie ropy 698 mld zł i węgla 36 mld zł. W sumie ponad 733 mld zł – nie licząc gazu. Precyzyjne określenie wartości zakupów gazu z Rosji nie jest możliwe ze względu na niejawność informacji dot. cen, wolumenu i kierunków importu. Nie inaczej jest w przypadku ropy. Całkowity wolumen sprowadzanej ropy urósł do poziomu 25,4 mln ton. W roku 2020 z kierunku rosyjskiego sprowadzaliśmy 65 proc. tego surowca, pozostała część ropy pochodziła m.in. z Arabii Saudyjskiej (15 proc.), Kazachstanu (11 proc.), Nigerii (6 proc.), Norwegii (2 proc.). - wyliczają analitycy Forum Energii.

Łukasz Horbacz z   Izby  Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla wyjaśnia w rozmowie z Super Biznesem, że w 2021 r.  Polska potrzebowała 17 mln ton węgla. 10 mln ton zaimportowaliśmy, 5 mln ton to zapasy krajowe, żeby wyrównać podaż z popytem zabrakło 2 mln ton.

Czytaj również: Rosja finansowała aktywistów ekologicznych w Europie? Tym powinny zająć się służby [OPINIA]

W 2022 r. sprowadziliśmy w pierwszym kwartale 2 mln ton, być może sprowadzimy 2 mln ton z Kazachstanu, o ile Rosja w ramach odwetowych sankcji, nie zablokuje szlaków handlowych ze wschodu. Maksymalne możliwości przeładunkowe polskich portów to 8 mln ton. Realna zdolność przeładunkowa to ok. połowa z tego. Z krajowego górnictwa możemy wydobyć ok. 2 mln ton. Biorąc pod uwagę ubiegłoroczne zapotrzebowanie Polski na węgiel, jeżeli nałożymy embargo w tym roku zabraknie 11 mln ton węgla. Chcę przypomnieć, że energetyka potrzebuje ok 4,5 mln ton, a mniej więcej drugie tyle potrzebuje sektor komunalno-bytowy, czyli m.in. ludzie którzy kupują na własne potrzeby -wylicza Horbacz w rozmowie z Super Biznesem.

Jak dodaje prezes Izby, nie ma zdolności logistycznych do tego by sprowadzać węgiel, bo samolotami się nie da. W dodatku na skutek nacisków unijnych, Polska od lat odchodziła od węgla, na skutek czego nie inwestowano w nowe wyrobiska. Uruchomienie nowych wyrobisk w kopalniach, to nie jest tak że górnik pójdzie z kilofem i będzie kopał w innym miejscu. Na taką inwestycję potrzeba większych nakładów finansowych i czasu, a tego nie mamy – tłumaczy w rozmowie z Super Biznesem Horbacz z   Izby  Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Express Biedrzyckiej - Płk prof. Dariusz Kozerawski: Zachód się nie cofnie, będzie eskalować sankcje

Jak mówi Horbacz jeśli odejdziemy całkowicie od rosyjskiego węgla, jak chce polski rząd to w III, IV kwartale tego roku będziemy mierzyć się z potężnym deficytem tego surowca. Jak wiadomo duży popyt, przy małej podaży wywoła ogromny skok cen, a ten nakręci jeszcze mocniej spiralę inflacji, bo jak wiadomo pośrednio węgiel wykorzystywany jest w produkcji chociażby prądu, ten z kolei niezbędny jest każdemu przedsiębiorcy, jeżeli on będzie drożej produkował, to przełoży wartość towaru na kieszenie konsumentów. A jak długo rząd jest w stanie utrzymywać Tarczę Antyinflacyjną? Bo jeśli rząd na przełomie 2022 i 2023 wróci do stawek podatków na benzynę, prąd do tych z przed pandemii to inflacja z którą się będziemy musieli zmierzyć może doprowadzić do katastrofalnych skutków dla portfeli Polaków. Już mamy inflację na poziomie 10,9 proc. W całej strefie euro to 7 proc.

Polska import węgla mapa

i

Autor: Grafika SE Maciej Turowicz-Kwiatkowski Polska import węgla mapa Link: https://cdn.galleries.smcloud.net/t/photos/gf-ESKv-F7TJ-wC9v_polska-import-wegla-mapa.jpg

Co warto podkreślić, według analityków Forum Energii  Polska i Niemcy odpowiadały w 2021 r.  za 90 proc. wzrostu importu węgla wśród wszystkich 6 krajów, które odnotowały jego zwiększenie (Polska, Niemcy, Węgry, Litwa, Czechy, Chorwacja). Polska w analizowanym okresie zwiększyła import o 15,2 mln ton, w przypadku Niemiec był to wzrost na poziomie 13 mln ton. Ta zmiana oznaczała dla Polski wzrost importu węgla o ponad 1000 proc., podczas gdy wzrost w Niemczech to 45 proc.

-Prymusem w tym zakresie była Hiszpania, która ograniczyła import o 60 proc. Tuż za nią znalazły się Francja i Włochy, notując zmniejszenie o 46 proc. (oba kraje miały podobne poziomy importu w roku 2000) – informują analitycy Forum Energii. Import ropy naftowej również zmalał w analizowanym okresie. Redukcję odnotowało 14 państw członkowskich. Zdecydowanym liderem tego rankingu jest Francja, która zmniejszyła import o 43 proc. w odniesieniu do roku 2000. Duże postępy odnotowały również Włochy i Niemcy redukując import  o 24 proc.  i 17 proc.  Polska w tym czasie zwiększyła import o 48 proc., czyli najwięcej ze wszystkich krajów UE.

Patrząc zatem na kierunki dostaw węglowodorów do Polski nie jesteśmy, ze względów geograficznych, w stanie być całkowicie uniezależnieni od sąsiadów teraz i dziś. Płacimy za lata zaniechań i kompetencji polskich polityków. Jedynym ratunkiem jest inwestowanie w nowe wyrobiska przy szybkim rozwoju i dużych inwestycja w naturalne źródła energii jak słońce, wiatr i woda. Ale to nie stanie się z dnia na dzień. Elektrownie atomowe? Tak, ale potrzeba na ich otwarcie kilku lat. Co robiliśmy przez ostatnie 33 lata?

Możemy sprowadzać surowce z odległej: Kanady, Australii czy USA pytanie tylko za jaką cenę. Zwłaszcza że łańcuchy dostaw oraz logistyka nie są na tyle wydolne żeby zwłaszcza po okresie pandemii  były w stanie szybko dostarczać nam surowce. Sami sobie ten bat ukręciliśmy na własną głowę przez błędną politykę, brak perspektywicznego myślenia polityków podobnie jak inne kraje europejskie.

O kompetencjach i sposobie myślenia, polskich ministrów gospodarki najlepiej świadczą słowa Waldemara Pawlaka ministra w rządzie Donalda Tuska, który obcesowo zapytał jedną z dziennikarek: "A co?  Źle się Pani rosyjski gaz pali?"

Sonda
Cz sankcje na Rosje zostaną kiedyś zniesione?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze